Menu
Archiwum
- 2008 (23)
- 2009 (46)
- Styczeń (6)
- Luty (3)
- Marzec (4)
- Kwiecień (3)
- Maj (2)
- Czerwiec (3)
- Lipiec (6)
- Sierpień (6)
- Wrzesień (4)
- Październik (6)
- Grudzień (3)
- 2010 (23)
- Styczeń (6)
- Luty (1)
- Marzec (1)
- Kwiecień (1)
- Czerwiec (1)
- Sierpień (4)
- Wrzesień (2)
- Październik (3)
- Grudzień (4)
- 2011 (30)
- Styczeń (2)
- Luty (3)
- Kwiecień (2)
- Czerwiec (4)
- Lipiec (4)
- Sierpień (3)
- Wrzesień (3)
- Październik (3)
- Listopad (2)
- Grudzień (4)
- 2012 (5)
WYWIAD Z MARIUSZEM GADZINĄ - DEBIUTANTEM W PL
Autor: Gazeta Wyborcza Rzeszów
Data: 2008-10-15 18:05:33
Mariusz Gadzina - 32-letni sędzia siatkarski ze Strzyżowa, który w tym sezonie będzie sędziował mecze w PlusLidze. W poniedziałek zadebiutował jako sędzia drugi w meczu Domex Tytan AZS Częstochowa - J.W. Construction AZS Politechnika Warszawska. Na co dzień pracuje jako nauczyciel WF-u w Zespole Szkół w Dobrzechowie.
- Uczę się języka angielskiego. Może Wydział Sędziowski wyśle mnie na kurs na sędziego międzynarodowego - o swoich planach na przyszłość powiedział debiutujący jako sędzia w PlusLidze Mariusz Gadzina.Marcin Lew: W poniedziałek zadebiutowałeś w PlusLidze. Nie dość, że mecz transmitowała telewizja, to jeszcze spotkanie zakończyło się dopiero w tie-breaku. Była trema?
Mariusz Gadzina: - Tak sobie myślałem, że w debiucie na pewno będzie pięć setów i się nie pomyliłem. Trema na pewno była, bo to mój pierwszy mecz, a dodatkowo właśnie te kamery. Ten pierwszy mecz jest bardzo ważny i trzeba być cały czas mocno skoncentrowanym. Zawodnicy zapamiętują sędziego, komentatorzy i kibice tak samo. Jak jest mecz dobry, to później łatwiej się sędziuje kolejne. Jak zrobi się jakieś błędy, to później jest gorzej.
- W Polsce jesteś już na najwyższym szczeblu. Jakie masz więc plany? To już szczyt czy celujesz w to, by zostać sędzią międzynarodowym?
- Oczywiście chciałbym zajść dalej. Uczę się języka angielskiego, żeby móc pisać testy w tym języku. Jeśli dobrze mi pójdą, to może Wydział Sędziowski wyśle mnie na kurs na sędziego międzynarodowego. Na razie podchodzę do tego jednak spokojnie. Mam 8 lat czasu, bo limit wieku, by robić taki kurs, to 40 lat.
- Jak zaczęła się Twoja przygoda z gwizdkiem?
- Dwanaście lat temu zacząłem sędziować w województwie. Po siedmiu latach jako jedyny z Podkarpacia pojechałem na kurs do Dąbrowy Górniczej, po którym zostałem sędzią drugoligowym. W drugiej lidze spędziłem trzy lata, po czym uzyskałem awans do I ligi. Później po roku znowu awansowałem do Ligi Siatkówki Kobiet, a teraz ponownie byłem pierwszy w rankingu, dzięki czemu sędziuję w PlusLidze.
Rozmawiał: Marcin Lew
Szukaj
Kontakt z Wydziałem Sędziowskim
02-548 Warszawa
ul. Grażyny 13
tel. 0/22 440 83 44
fax 0/22 440 83 43
sedziowie@pzps.pl

